NIEWINNE

NIEWINNE

Jeśli tak jak my macie słabość do wina… to mamy dla Was dobre wieści! Wino jest niewinne tym wszystkim złym właściwościom, które przypisuje się typowo różnego rodzaju alkoholom. Co więcej… lampka wina przed snem… walczy z naszym tłuszczem! Tak, dobrze czytacie – można pić wino i chudnąć!
 
No dobra, ale o co w tym wszystkim chodzi? O nic innego jak resweratrol. To znajdujący się w winie organiczny związek chemiczny, który skutecznie powstrzymuje tłuszcz przed zwiększaniem swojej objętości. Badania wykazały, że dwie lampki wina dziennie zwiększają skuteczność walki z otyłością aż o 70%! I nawet jeśli brzmi to nieprawdopodobnie, tą tezę potwierdza szereg badań, obserwacji i eksperymentów. Zastanawiacie się jak sprawa wygląda z kaloriami i wartościami odżywczymi zawartymi w lampce wina? Tu też jest dobrze! Jedna lampka zawiera od 2 do 5g węglowodanów i około 150 kalorii. Piwo zostaje rozłożone na łopatki ze swoimi 13-20g węgli. Ale to nie koniec dobrych wieści. Osoby pijące wino, według udowodnionych badaniami wyników, mają mniejszy obwód talii niż te, które wina unikają. ☺️ Przy okazji wino pomaga pokonać wilczy apetyty i ochotę na podjadanie, słodkie przegryzanie i wszelkie nadprogramowe wieczorne przekąszanie .
 
Najbardziej wskazane jest wino czerwone, półwytrawne lub wytrawne. To właśnie ono najskuteczniej wesprze Was w walce o upragniony wygląd, jednocześnie uprzyjemniając wieczór. Brzmi idealnie!
 
Dla nas to news roku i najlepsze, czego mogliśmy się dowiedzieć tego piątkowego dnia! <3